Komorek Rudolf

Z E-ncyklopedia, Historia Kościoła na Śląsku
Wersja z dnia 06:39, 7 wrz 2009 autorstwa Emilia (dyskusja | edycje)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Komorek Rudolf SDB (1890-1949), salezjanin

Urodził się 11 października 1890 w Bielsku. Był trzecim z siedmiorga dzieci Jana, z zawodu kowala, i Agnieszki z domu Gach, położnej i krawcowej. Mając 19 lat, wstąpił do seminarium w Widnawie, należącym do archidiecezji wrocławskiej. W 1913 roku, mając 23 lata, otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwszy rok jego kapłańskiej posługi przebiegł wśród mieszkających wokół Bielska rolników. Kiedy w 1914 roku wybuchła pierwsza wojna światowa, a młodzi parafianie księdza Rudolfa zostali powołani do wojska, postanowił im towarzyszyć. Najpierw został kapelanem szpitali wojskowych w Krakowie, jednak w 1916 roku poprosił o przeniesienie na front. Służył w piechocie w Tyrolu. Gdy wojna dobiegła końca dostał się do włoskiej niewoli.

Po wojnie pracował w Pogwizdowie, a następnie pod koniec 1919 roku został proboszczem we Frysztacie. W tym czasie zwrócił się z prośbą do kardynała Bertrama o pozwolenie na wstąpienie do salezjanów. Na parafii pozostał do 1922 roku. W październiku 1922 roku, mając 32 lata, będąc już od 9 lat kapłanem, rozpoczął nowicjat salezjański, zwracając się jednocześnie o pozwolenie na wyjazd na misje. Ponieważ w tym czasie salezjanie z Brazylii poprosili o przyjazd kapłanów do pracy wśród tamtejszej Polonii, prośba księdza Rudolfa została rozpatrzona pozytywnie.

W Turynie otrzymał krzyż misyjny rąk księdza generała Filipa Rinaldiego, a 27 listopada 1924 dotarł do Rio de Janeiro. Został skierowany do pracy wśród Polonii w San Feliciano w stanie Rio Grande do Sul. Miał uczyć w szkółkach i posługiwać w okolicznych kościołach i kaplicach. W czerwcu 1936 roku ks. inspektor posłał księdza Rudolfa do seminarium w Lavrinhas jako spowiednika. W styczniu 1941 roku stan zdrowia księdza Rudolfa zaczął budzić obawy przełożonych: męczył go nieustanny kaszel. Został więc posłany do domu wypoczynkowego salezjanów w Jose dos Campos. Lekarz stwierdził zaawansowaną gruźlicę obu płuc. Choć sam chory, nadal pracował cały dzień w kościele, w przytułku dla starców, w sanatorium. Spędził tam ostatnie dziewięć lat swego życia. Zmarł 11 grudnia 1949. W 1964 roku rozpoczęto jego proces beatyfikacyjny.

Bibliografia