Cum Primum

Z E-ncyklopedia, Historia Kościoła na Śląsku
Skocz do: nawigacja, szukaj

Pap. Grzegorz XVI - encyklika Cum Primum

Grzegorz XVI medal2.jpg

Opublikowana 9 czerwca 1832.

Papież w swojej encyklice potępił powstanie listopadowe jako podstępny akt nieposłuszeństwa i bunt przeciwko legalnej władzy rosyjskiego cara. Dokument napominał biskupów polskich, aby bezwzględnie poddali się woli i władzy cesarskiej, nakładał też obowiązek odpowiedniego poinstruowania kleru i nakłaniania do posłuszeństwa wiernych. Już podczas powstania papież podejmował polskich wysłanników, jednak ze względu na Austrię i Rosję i z obawy przed rewolucją europejską Grzegorz XVI nie wyraził poparcia dla walczących Polaków.

Akt potępienia powstania listopadowego wpisuje się w ogólnoeuropejską perspektywę sprawowania władzy, nakreśloną przez kongres wiedeński. Papież był nie tylko autorytetem moralnym i duchowym przywódcą. Jako jeden z europejskich monarchów - władca Państwa Kościelnego, zawarł w swym dokumencie wykład uznanych zasad pokongresowych: niechęć do rewolucji, głębokie przekonanie o Bożym pochodzeniu władzy (nawet prawosławnego cara) i legitymizm, co zaś za tym idzie w praktyce - bezwarunkowe poddanie ludu władzy zwierzchniej.

Stanowisko Stolicy Świętej zaważyło na postawie i działaniach środowisk Wielkiej Emigracji, zwłaszcza na dyplomacji Hôtelu Lambert, która nie mogła liczyć na poparcie papieża dla sprawy polskiej.

Rozczarowanie postawą Grzegorza XVI odbiło się także echem w polskiej literaturze romantycznej. W II akcie Kordiana Juliusz Słowacki nakreślił cyniczny dialog pomiędzy Papieżem, Kordianem i Papugą: "No, mój synu, idź z Bogiem, a niechaj wasz naród Wygubi w sobie ogniów jakobińskich zaród, Niech się weźmie psałterza i radeł i sochy… (…) Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę".

Grzegorz XVI nie miał pełnego obrazu sytuacji w Polsce. Jego nuncjusz przebywający w Wiedniu doniósł mu o strasznej rewolucji, która rzekomo wybuchła na ziemiach polskich. Miała się ona sprzeniewierzyć prawowitemu władcy w osobie cara Mikołaja. Napisana encyklika przez papieża jest podobnego tonu. Ojciec Święty powołując się na fragmenty z Pisma Świętego oraz nauczanie św. Augustyna czy też Tertuliana. W tej encyklice widać, że papież nie ma pełnego oglądu w sprawie powstania. Posługuje się tylko tym, co przekazał mu nuncjusz, a on sam, jako zasiadający zaledwie dwa lata na Tronie Piotrowym nie był w stanie szczegółowo zainteresować się sprawą. Grzegorz XVI w „Cum Primum” wygłasza wykład teologiczny o posłuszeństwie dla władzy ziemskiej. Ubolewa również nad nieszczęściami, które spadły na Polsce w wyniku sprzeniewierzeniu się carowi, jako „prawowitemu” władcy.

Papież powstrzymuje się jednak od jasnej oceny powstania, przedstawia jakby tylko wskazania dla dalszych działań i przestrogę dla angażujących się duchownych. Pisze bowiem:

"W ten sposób odzywając się do Was, Wielebni Bracia, chcemy Wam to powiedzieć nie dlatego, ażeby te rzeczy nie były Wam wiadome, albo żebyśmy się obawiali, że nie macie dosyć gorliwości w głoszeniu i rozszerzaniu zasad zdrowej nauki co do posłuszeństwa, które poddani prawemu monarsze są winni, ale dlatego, ażebyście tym łatwiej zrozumieli, jakie jest usposobienie nasze względem Was i jak dalece pragniemy, ażeby wszyscy tego Królestwa duchowni czystością nauki, światłem roztropności i świętością życia tak dalece się odznaczali, by wszyscy ich mieli za nienagannych"
— (punkt 4).

Papież w encyklice tej tak naprawdę nie przekazał żadnej nowej nauki, gdyż Kościół Katolicki był zawsze za uznaniem i podporządkowaniem się legalnej władzy świeckiej czy to królowi czy cesarzowi, jako namiestnikom Boga. Przy każdym prawowitym władcy, przy wymienianiu tytułów na samym początku wymienia się tego, od którego król dostał władzę: „Z Bożej łaski.. „. Encyklika „ O posłuszeństwie władzy cywilnej” jest przypomnieniem podstawowych kwestii dotyczących posłuszeństwa. Papież w całym dokumencie nie ocenia powstania. Możemy jednak stwierdzić, po lekturze tej encykliki, że papież nie jest przychylny walkom wyzwoleńczym. Wynika to z pewnością z braku rozeznania Ojca Świętego w tej sprawie. Papież, bowiem już w 1837 roku dowiadując się o wszystkich represjach Cara względem Polaków, wyraża ubolewanie nad losem Polaków. Ojciec Święty mówi, że dał zwieść się dyplomacji, co do oceny powstania. Wyraża również smutek z powodu, że został zwiedziony przez dyplomację. Z poniższej wypowiedzi, można wywnioskować, że był zastraszany przez władze rosyjskie. Papież podczas audiencji, na której był obecny hrabia Władysław Zamoyski, miał powiedzieć: "Przecież nigdy was nie ganiłem, Jam tylko was nie zrozumiał, to prawda. Ale, czyście wy myśleli, walcząc, aby i mnie dokładnie poinformować o wszystkim? ... Zgodziłem się na ten list do biskupów (encyklikę), bo mi zagrożono, że w przeciwnym razie zacznie się od biskupów deportacja na Sybir" (M. Budziak, Grzegorz XVI a Polacy w: Miesięcznik Kościelny, Poznań 1911, s. 128, Historia dyplomacji polskiej, t. III, Warszawa 1982, s. 279).

Papież dokument ten posłał przez ręce nuncjusza apostolskiego w Wiedniu. Encyklika ta nie przeszła przez cenzurę ambasady rosyjskiej. Car Mikołaj I po publikacji dokumentu zwiększył represje na Polakach.

Tekst encykliki: [1]

Bibliografia